Waldemar Ariel Gala

Waldemar Ariel Gala

Nie poddawaj się! Działaj!

Filozofia

Co czyni mnie Punkiem?

To, że już wcześniej nauczyłem się nigdy nie poddawać. To, że z uporem walczę o moje cele i marzenia. To, że od życia nie oczekuję żadnych podarunków. I to, że – bez względu na to czy jest się na górze czy na samym dole – zawsze pozostanie się tylko człowiekiem.

Nie można zapominać o swoim pochodzeniu.

Doskonale wiem, co oznacza brak środków do życia i potrafię docenić swoje porażki, bo wiem ile mnie nauczyły.

Jestem niekonwencjonalny, bezproblemowy, kreatywny i zawsze poszukuję najkrótszej drogi do rozwiązania problemu.

Nie znoszę bredni i bezsensownych dyskusji.

Jak przystało na prawdziwego Punka, również moje wizje i wynikające z nich przedsięwzięcia znacznie wybijają się spośród masy pozostałych. Nie wstydzę się moich błędów, przyznaję się do nich i staram zawsze poprawiać. Pozostaję wierny swoim założeniom, bezustannie dążę do osiągania nowych rezultatów, bez wymądrzania się.

„Work Hard, Play Hard“ nie jest frazesem. Ponieważ mój biznes jest moim życiem!

Punk, tylko w biznesie. Punk Biznes.

Skills

Seminars

Doświadczenie

Od ponad 10 lat aktywny w branży. Już chyba nie ma rzeczy ,których bym nie widział. Chętnie dziele się moją wiedzą i umiejętnościami..

consulting

Kapitał

W ciekawe StartUpy inwestuje jako anioł biznesu lub udostępniam w mojej sieci.

special

Motywacja

Ilekroć upadniesz powstań, te słowa towarzyszą mi cale życie. Chętnie dziele się swoją motywacją, ambicją i pracowitością jako prelegent na ciekawych eventach.

Kiedy moja pomoc będzie Ci potrzebna?

  • Szukasz właściwego inwestora?
  • Chcesz zwiększyć swoją atrakcyjność względem swoich klientów, partnerów lub inwestorów?
  • Nie masz planu, jak zorganizować środki dofinansowania?
  • Chętnie poszerzyłbyś swój pomysł na biznes na Niemcy/Europę Wschodnią? Potrzebujesz kogoś, kto wskaże Ci drogę w wejściu na nowe rynki, uchroni przed błędami, będzie pośredniczył w znalezieniu odpowiednich usługodawców i z zaangażowaniem przyczyni się do rozwoju Twojego przedsiębiorstwa za pomocą swojej sieci?
  • Masz problemy z opinią w internecie, których chciałbyś się pozbyć?
  • Potrzebujesz przekonujących materiałów prezentacyjnych aby w sposób zopytmalizowany przedstawić swój Start Up inwestorom?
  • Masz dobry pomysł i potrzebujesz feedback lub analizy potencjału na rynku?
  • Rozmowy z inwestorami nie są Twoją mocną stroną?
  • Twój Start Up znalazł się w złym położeniu i potrzebujesz kogoś kto zmieni tę sytuację na lepszą?

Odpowiedziałeś „tak“ chociażby na jedno z tych pytań?
Jeśli tak, napisz do mnie koniecznie.

Chętnie podzielę się z Tobą moim doświadczeniem, pomogę, doradzę i usunę Twoje problemy!

Moje wynagrodzenie uzależnione jest od sytuacji Twojego przedsiębiorstwa, moja praca szybka i przede wszystkim przynosi pozytywne efekty.

Inspirację, pasję i nieograniczoną wolę działania przyniosę z sobą. Ty musisz jedynie zadbać o wymagające zadania i przy mojej pomocy dążyć do osiągnięcia swojego sukcesu. 100% zaangażowania to zbyt mało. Będziemy musieli dać z siebie więcej i tego właśnie chcę!

Historia

Urodzony: W latach 80- tych w małym miasteczku robotniczym Bytom, Górny Śląsk (Polska). W wieku 3 lat przeprowadzka do Niemiec. Matka Polka, ojciec Niemiec.

Dorastanie: W Märkischen Viertel, dzielnicy w północnej części Berlina znanej jako „osiedle problemów”. Nieobca była tutaj bieda, przestępczość i występowanie marginesu społecznego.

Coś niezwykłego we mnie: Moim zdaniem absolutnie nic!

Być może poza tym, że nie obawiam się bronić własnego zdania, bycia niekonwencjonalnym i potrafię docenić otoczenie osób o podobnych do moich założeniach.

Już w wieku 16 lat stworzyłem swój pierwszy biznes-plan.

Już wtedy, jako nastolatek postanowiłem, że chcę być przedsiębiorcą!

Moją karierę rozpocząłem w sprzedaży bezpośredniej. Wychodząc z założenia, że skoro mój szef potrafi, to i ja nie będę miał z tym problemu, założyłem wraz z moim partnerem swoją pierwszą firmę - mały Outbound Call Center (sprzedaż artykułów biurowych).

Meble i pierwszą opłatę za wynajem sfinansował nam przyjaciel, który w zamian otrzymał swój udział w naszym przedsięwzięciu.

Równocześnie studiowałem zaocznie ekonomikę przedsiębiorstwa.

Przerwałem. Uczyłem się tylko do tego czasu, aż doszedłem do wniosku, że zdołałem posiąść wszystkie te umiejętności, które są mi niezbędne do prowadzenia działalności. Na całą resztę nie miałem czasu.

Niestety moje pierwsze przedsięwzięcie poniosło kleskę, zbyt małe skupienie uwagi, ambicji, zbyt głupi, zbyt młody, bez żadnego doświadczenia a pod koniec niestety również wielu zadłużonych klientów, którzy doprowadzili nas ostatecznie do zamknięcia działalności.

To, co pozostało to winy – ale i sporo doświadczenia.

W wyniku założenia pierwszego przedsięwzięcia pozostałem na pewien czas bez środków do życia, niejeden raz nie starczało mi nawet na przysłowiowy chleb w sklepie dyskontowym, który kosztował ok. 1 euro. Krąg przyjaciół szybko bardzo się zawężył. Odpowiedzi typu: „Nie pożyczę Ci 5 euro, bo nie wiem, czy będziesz w stanie mi je kiedykolwiek zwrócić“, pozostały w mojej pamięci po dziś dzień głęboko – bardzo głęboko.

Nie wstydzę się, że w tamtych czasach płakałem i wstydziłem się, że pomimo dwóch sprawnych rąk nie mogłem kupić jedzenia za własne pieniądze.

Może jednak poddać się? Nigdy! Teraz tym bardziej nie odpuszczę, bo mam dumę.

Z polecenia jednego z moich wcześniejszych klientów z Call Center branży otworzyłem już jako „wolny strzelec“ przedsiębiorstwo telekomunikacyjne. “Potrzebujesz tylko swojego talentu do sprzedaży“: To były słowa, które dodały mi skrzydeł i pchnęły do działania. To było jedyne rozwiązanie, nie miałem żadnych pieniędzy, nie mogłem nawet pozwolić sobie na zakup długopisu. Inne pomysły na biznes nie wchodziły zatem w rachubę. Tak więc usiadłem przy telefonie i zacząłem wydzwaniać pytając: „Czy korzystają już Państwo z usług telekomunikacyjnych z nieograniczonym dostępem do internetu?” – to było zdanie, które prześladowało mnie w moich snach, którego średnio używałem setki razy na dzień rozpoczynając rozmowę telefoniczną.

Moja pierwsza historia sukcesu rozpoczęła się, powstawały sklepy telekomunikacyjne pod nazwą „telephonique“.

Wówczas zauważyłem, że wydajność jest osiągalna wyłącznie w połączeniu z internetem. Zaprojektowałem więc wraz z dwoma programistami rozwiązanie Software, które umożliwiło sprzedawcom bezpośrednie aktywowanie umów klientów i kart do telefonów komórkowych w punkcie sprzedaży.

Wcześniej każdy sprzedawca usług telekomunikacyjnych w Niemczech musiał przesyłać swój wniosek faksem do spółki telekomunikacyjnej i czekać na aktywację telefonu 2-3 dni.

Dzięki mojemu rozwiązaniu nagle wszystko można było załatwić w ciągu 15-20 minut.

Nie przewidziałem jakie będą tego skutki...

Nasza dystrybucja dla handlu branżowego i sprzedaży bezpośredniej dosłownie eksplodowała.

W krótkim czasie staliśmy się trzecim z najprężniej rozwijających się w branży telekomunikacyjnej przedsiębiorstw pod względem wysokości obrotów. Osiągnęliśmy to wszystko w ciągu zaledwie kilku miesięcy.

To były piękne czasy, gdy sobie o nich wspomnę.

Z powodu zbyt małej powierzchni biurowej byliśmy zmuszeni do zatrudniania ludzi z ulicy i sadzania ich w czasach największej aktywności przedsiębiorstwa w kawiarenkach internetowych – potrzebowaliśmy wsparcia przy opracowywaniu nowych umów.

Pod koniec posiadaliśmy 7 własnych filii, ponad 271 sklepów partnerskich, 67 punktów Call Center, więcej niż 300 przedstawicieli handlowych i nieco ponad 1,2 miliona euro obrotów.

telephonique mogłem sprzedać z zyskiem większemu konkurentowi i torować sobie dzięki temu drogę ku nowym wyzwaniom.

Do dziś mam gęsią skórkę, gdy pomyślę sobie o tamtym czasie – czasie, w którym po części pozyskiwałem więcej niż 1000 nowych klientów na godzinę – ekstremalnie dobrze – cały czas!

Zgadza się, dzięki temu przedsięwzięciu miałem tyle pieniędzy jak nigdy wcześniej, ale to nie było wówczas i teraz dla mnie istotne. Tęsknię za szybkim wzrostem, który wtedy byłem w stanie osiągnąć; i przede wszystkim do tego zawsze powracam w myślach.

Po tym jak rynek telekomunikacyjny został nasycony i nie było juz mowy o prawdziwej konkurencji pomiędzy przedsiębiorstwami, założyłem kommunikationsWERK – agencję zajmującą się planowaniem komunikacji – i swoją największą pasję: dystrybucję, storytelling oraz komunikację uczyniłem swoim zawodem. Wiele dobrych planów marketingowych nosi mój podpis, jestem również twórcą kilku dobrych kampanii reklamowych. Wszystko szło dobrze.

Szczerze mówiąc po moim przedsięwzięciu w telekomunikacji potrzebowałem krótkiej przerwy.

A może jednak zająć się w tle tworzeniem planów na sukces dla innych ludzi?

Nie, na dłuższą metę byłoby to okropnie nudne!

Po niespełna roku: powrót do korzeni. Znów chcę być twórcą!

Założyłem beraterWERK. Spodziewałem się, że będzie to strzał w dziesiątkę. Byłem całkowicie przekonany, że młoda, nieskomplikowana i świeża firma ma swoje szanse w osławionej i bardzo trudnej branży usług finansowych i ubezpieczeniowych…(niestety okazało się inaczej, w międzyczasie zamknąłem firmę).

Moja druga porażka, pomimo tego, że mniej bolesna niż pierwsza, pozostałe jednak porażką.

Czuję niedosyt, mam zamiar korzystać z internetu, który w przeszłości przyczynił się do osiągnięcia przeze mnie sukcesu, w sposób jeszcze bardziej konsekwentny. Tak więc powstał szereg internetowych Start Up’ów i udziałów.

Od 2012 roku internet stanowi moją wyłączną ostoję, nie przyjmuję roli teoretyka lecz twórcy, promotora Start Up’ów i łowcy sukcesów na korzyść własnego przedsięwzięcia internetowego.

Dużo błędów, parę nie udanych projektów, ale dzięki nieugiętej silnej woli udało się w końcu wygrać i przez kilka udanych pomysłów stać się milionerem.


Dziś nie martwię się o jutro i bardzo doceniam ten fakt, jestem niezmiernie szczęśliwy, że nadeszło upragnione przełamanie.


Chętnie zdradzę, w jakich firmach internetowych mam swoje udziały ale  zrobię to najchętniej przy napoju energetycznym na jakimś Evencie w naszej branży, które odwiedzam często jako osoba prywatna lub jako prelegent.


Tutaj tyle w temacie, zdziwisz się gdzie jeszcze działam w tzw. Backgroundzie.


Niektóre moje projekty jak I inwestycje możesz śledzić na www.punk.team, mojej najbardziej udanej spółce, która ma siedzibę w Polsce.


To jest moja krótka historia skąd jestem i dokąd zmierzam.


Znów mam głód, chciałbym osiągnąć dużo więcej, bo to co mam to dopiero początek.

Pójdziesz ta drogą ze mną?

Podsumowanie mojej małej historii:
Nie zapominaj nigdy jak smakuje porażka i sukces!

Nigdy nie zapominaj, kto podał Ci pomocną dłoń w trudnym czasie, kto przymknął oko na Twój upadek, stanął po prostu obok i ocenił nie znając Ciebie – wyrażając opinię anonimowo w internecie.

W moim ponad 12-letnim doświadczeniu jako przedsiębiorca musiałem sporo się nauczyć – to wiele mi dało. Często stawałem na krawędzi, byłem pewien, że to już koniec, ale dzięki mojej silnej woli zawsze powstawałem, nie dałem się znokautować. Porażka jest dopiero wtedy, gdy się poddajesz. Powstań! Masz to w garści, to Ty jesteś u steru, z dodatkową porcją ambicji, dążenia do celu i wolą walki możesz osiągnąć wszystko. Musisz być tylko gotów do zrobienia jednego decydującego kroku w przód jak Twój sojusznik.

Oto ja, ze wszystkimi wadami i zaletami!

Zdecyduj sam, czy Twoje zdanie na temat mojej osoby jest dobre czy złe czy jestem Tobie po prostu obojętny.

Dziękuję, że poświęciłeś czas na zapoznanie się z moją historią.

Kontakt

Waldemar Ariel Gala
Skalitzer Straße 33
10999 Berlin